niedziela, 10 kwietnia 2016

30)Arysta: Robert Smith

Robert Smith :


1: Wstęp:  (ur. 21 kwietnia 1959 w Blackpool w północnej Anglii  ) – muzyk rockowy, założyciel i lider grupy The Cure.

W wieku 13 lat poznał na kółku teatralnym Mary Poole, która od tego czasu aż do dziś jest stałą towarzyszką życia Smitha.

Wśród młodzieńczych fascynacji Smith wymienia Alexa Harveya.

Robert Smith w latach 1983–1984 byl gitarzystą znanej brytyjskiej grupy nowofalowej Siouxsie and the Banshees.

 2) Wypowiedzi z różnych wywiadów :


A czy The Cure to religia? „Absolutnie nie. Gdyby The Cure stalo sie religia nie chcialbym wiecej tego robic. Nienawidze religii. Wszelakich. Uwazam, ze religia jest zrodlem calego malkontenctwa i zidiocenia na swiecie. A sama wiara jest terrorem.”
Ale jest to tytul jednej z plyt The Cure? „Mialem wtedy 20 lat przyjezdzajac do duzego miasta. Wychowany w religijnej, katolickiej rodzinie juz jako 8-latek zdalem sobie sprawe, ze to bzdura. Zajelo mi to jednak sporo czasu by zmienic sposób myslenia i uwolnic sie od tych wszystkich aniolów i demonów. The Cure to nie religia. Wiem, ze mamy bardzo wielu oddanych fanów, ale to co innego. Moze to bardziej kult, nie religia.”


Jak ważny jest dla ciebie image The Cure?
– Zawsze odgrywał pewną rolę w tym, co robiliśmy, ale nigdy nie była to sprawa najważniejsza. Myślę, że to wszystko, co dotyczyło naszego image’u, było „rozdmuchane” przez media, bo jest to łatwy temat do rozpisywania się. Mój wygląd został określony wiele lat temu i nie zmienia się. Dlatego łatwiej pisać o moim wyglądzie, który jest niezmienny, niż o naszej muzyce, która zmienia się co jakiś czas.


Co zatem doprowadziło Wielką Brytanię do obecnego kryzysu? Zdaniem Smitha - nierówność. - Jeden procent tych na szczycie to ludzie dziesięć razy bogatsi niż dolne 30 procent. Za rządów laburzystów sytuacja się jeszcze bardziej pogorszyła. Dlaczego nikt z tym nic nie robi? - zastanawia się Smith.

Na początku lat 80. zespół The Cure nie miał sobie równych w kategorii muzyki mrocznej i przygnębiającej - wystarczy wspomnieć takie albumy jak "Faith" (1981) czy "Pornography" (1982). Potem grupa zwróciła się w stronę bardziej popowych brzmień. Jednak zdaniem Smitha takie piosenki jak "The Lovecats" czy "Friday I'm In Love" nie powstały z potrzeby realizowania komercyjnych ambicji.
- "Faith" to był dźwięk skrajnej rozpaczy, bo tak się wtedy czuliśmy. Ale nie ciągnęliśmy tego tylko dlatego, że według nas takie są oczekiwania naszych fanów. Pięć lat później występowaliśmy we wszystkich głupawych popularnych programach, robiąc sobie jaja z samych siebie - wspomina wokalista.
W ostatnich latach próbował pisać piosenki, które odnoszą się do sytuacji na świecie. - Niewiele z nich trafia na ostateczną wersję płyty - zaznacza. - Rozpolitykowany muzyk wydaje się być czymś niestosownym. Mało jest artystów na tyle mądrych, by się zajmowali takimi sprawami. Jeśli polityka jest ich mocną stroną, to cierpi na tym muzyka i odwrotnie. Nie sądzę, żebym z moim wyglądem mógł temu podołać, brakuje mi powagi - przyznaje Smith.

- Więź między ojcem a dzieckiem, której doświadczę tylko z jednej strony, zdaje się przewyższać niemal wszystko inne. Każde zwierzę woli umrzeć niż stracić swoje potomstwo. Ale tu chodzi tylko o geny. Całe nasze istnienie sprowadza się do troski o następne pokolenie, choć nie wygląda na to, aby nas to dokądkolwiek prowadziło - martwi się artysta.
  



linki :

 http://thecure.pl/robert-smith-nie-wierzcie-wszystko-powiem/
 http://thecure.pl/robert-smith-jestem-za-stary-dla-fanow-zeby-mogli-sie-ze-mna-utozsamiac/
 http://muzyka.onet.pl/rock/zycie-jest-czyms-okropnym/chnqp



https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Smith




















środa, 6 kwietnia 2016

29)Anneke van Giersbergen

Anneke van Giersbergen :

 1) Wstęp : Holenderska wokalistka znana głównie z grupu muzycznej The Gathering . 

Obecnie prowadzi solową karierę .

W wieku 12 lat dołączyła do chóru szkolnego, później dołączyła do swojego pierwszego zespołu rockowego.


 2) Wypowiedzi :

 Fragment wywiadu ze strony limiter :

MD: Porozmawiajmy teraz o przeszłości. Byłaś wokalistką The Gathering przez ponad dziesięć lat. Powiedz, jak wspominasz ten okres i jak się czujesz, jako jedna z pierwszych wokalistek w gothic metalu?

A: Jestem z tego powodu bardzo dumna, ponieważ wiele zespołów inspirowało się tym, co robiliśmy. Zaczęły powstawać zespoły z kobietami na wokalu, i rockowe i metalowe. Jestem dumna, że byłam i jestem częścią tego. Fakt, że czasem robię bardziej popową muzykę, czy akustyczną, ale dalej gram z Devinem, Moonspellem, Anathemą. Ludzie nadal mnie zawstydzają, nawet po tych wszystkich latach ;). Okres The Gathering i cała moja dotychczasowa kariera, nauczyły mnie tworzenia muzyki, bycia w niej. Jestem szczęśliwa, kiedy myślę o przeszłości, o The Gathering…


MD: Jak wspominasz początki swojej muzycznej kariery?

A: Zaczęłam, myślę, kiedy miałam dziesięć lat. Kochałam pop i rock na początku. Zawsze śpiewałam w 
małych zespołach, w szkole. Od zawsze pamiętam, że robiłam muzykę. To dla mnie bardzo normalne, logiczne, tworzyć, śpiewać. To całe moje życie. Byłam w wielu zespołach, dużo rzeczy robiłam sama, grałam też na ulicy, na gitarze po to, by zarobić. Jestem szczęśliwa, kiedy patrzę wstecz…


MD: Jakie są Twoje inspiracje? Masz swoich ulubionych wokalistów?

A: Tak, mam kilku. Moi ulubieni wokaliści, to głównie mężczyźni, jak Chino Moreno z Deftones, Mike Patton, Maynard Keenan z Tool. Głównie rockowi. Z wokalistek, bardzo lubię Barbrę Streisand. Jest bardzo dobrą piosenkarką, wie, jak dobrze używać techniki, a jej głos jest bardzo emocjonalny, poza tym ma głębokie teksty. Ja staram się to robić, być szczera w muzyce. Jeśli chodzi o inspiracje, to oczywiście wymienieni wokaliści i zespoły. Jeśli chodzi o muzykę, lubię rocka, słucham też dużo muzyki klasycznej, uwielbiam Mozarta, lubię pop. Lubię też czarną muzykę, jak Diana Ross, czy Michael Jackson. Słuchałam ich dużo, kiedy byłam bardzo młoda. Uczyłam się od nich techniki.


 Fragment wywiadu ze strony Terazrock :
 
W dobie wokalistek, które bardziej martwią się o lakier do paznokci niż o muzykę, uważasz się za wyjątek?

Cóż, staram nie porównywać się z innymi: "Albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie". Czuję głęboką miłość do muzyki i ludzi. Zawsze śpiewam prosto z serca, ponieważ jest to jedyny moim zdaniem sposób i wiem jak to robić. Niestety nie mogę powiedzieć tego samego o wielu piosenkarzach.
 
 Najważniejszy koncert jaki do tej pory zagrałaś?

Nigdy nie wskazałabym pewniaka. Nie obchodzi mnie, czy jest to koncert dla kilkuset czy kilku tysięcy osób. Zagraliśmy kilka dużych festiwali kiedy byłam w The Gathering. Występowaliśmy na legendarnym Dynamo Festival w Holandii, już na początku naszej kariery, i wtedy miało to dla mnie duże znaczenie. Dla mnie osobiście szczególnym momentem był koncert dla Dalajlamy.


 http://limiter.com.pl/index.php/wywiady/4411-wywiad-z-anneke-van-giersbergen
 http://www.magazyngitarzysta.pl/ludzie/wywiady/15252-anneke-van-giersbergen.html
 https://pl.wikipedia.org/wiki/Anneke_van_Giersbergen

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

28) Phil Collins



 Phil Collins :  


1) Wstęp : urodzony w 1951 roku , brytyjski wokalista i perkusista . Karierę rozpoczął w grupie Genesis, a następnie tworzył również solo.

 Pierwszą perkusję dla dzieci dostał w prezencie na święta Bożego Narodzenia, kiedy miał pięć lat.

 Ćwiczył grę na perkusji, grając przy muzyce nadawanej w radiu i telewizji, i nigdy nie nauczył się czytać nut. Stworzył za to własny system zapisu dźwięków. Pierwszy koncert przed publicznością zagrał w wieku 11 lat.

 2.) Początki w zespole
 W 1970 roku Phil stanął przed szansą gry w zespole Yes, ale nie stawił się na przesłuchanie. Odpowiedział za to na ogłoszenie grupy Genesis zamieszczone w piśmie muzycznym "Melody Maker". Genesis miało wtedy na koncie dwie płyty długogrające i spore perspektywy sukcesu na scenie progresywnej. Miało także problemy ze znalezieniem dobrego perkusisty. Phil tym razem stawił się na przesłuchanie i od razu oczarował liderów zespołu. Petera Gabriela i Tony'ego Banksa urzekł nie tylko grą na bębnach, ale i pogodnym usposobieniem. Phil oczywiście został przyjęty, wraz z nim członkiem Genesis został świetny gitarzysta Steve Hackett. Rozpoczął się marsz Genesis i Phila Collinsa ku sławie.

W latach 1971-1974 Genesis w składzie Peter Gabriel, Tony Banks, Mike Rutherford, Phil Collins, Steve Hackett nagrało pięć płyt, którymi wpisali się złotymi zgłoskami w kanonie progresywnego rocka. Mimo, że absolutnym liderem, frontmanem na scenie i autorem tekstów był Gabriel, to pod jego bokiem wyrastał Phil Collins - coraz lepszy perkusista, ale i też wokalista z mocną, przejrzystą barwą głosu. W marcu 1975 roku Gabriel odszedł z Genesis. Pozostała czwórka, nie przejmując się krytyką mediów spisujących grupę na straty, pracowała nad nową płytą i szukała nowego wokalisty. Kto jednak mógł zastąpić taką osobowość jak Peter Gabriel, znak rozpoznawczy zespołu w tamtym czasie?

3.) On jest tym zastępcą : 

 Po przesłuchaniu kilku kandydatów i coraz większym zrezygnowaniu narastającym w grupie, sprawy w swoje ręce wziął Phil. Nie był oczywiście nawet brany pod uwagę - miał swoje miejsce za bębnami, czasem coś zaśpiewał w chórku i to było tyle. Gdy zespół chwycił się ostatniej deski ratunku, którą miał być czarnoskóry wokalista, Collins nie wytrzymał. - Phil celowo został tego dnia, kiedy Mick Strikland miał przyjść - wspomina Steve Hackett. - Facet posiadał świetny głos, tylko akurat nie do tego rodzaju rzeczy. Pamiętam, że po wszystkim Tony i Mike spytali: "No i co o tym sądzisz, Phil?" A on odpowiedział: "Co sądzę? Powiem wam zaraz, co sądzę. To było, ku**a, mocno przeciętne! Lepiej dajcie mi spróbować". Spróbował…i został wokalistą, frontmanem, tekściarzem i przede wszystkim człowiekiem, który powoli zmienił oblicze Genesis z progresywnego na bardziej pop-rockowe. Wprowadził zespół w lata 80. i erę MTV.


 SOLO :

Lata 80. to również początek wielkiej kariery Phila Collinsa jako artysty solowego. W 1981 roku zadebiutował bardzo osobistą płytą "Face Value" (w tym okresie rozwodził się z pierwszą żoną Andreą Bertorelli). Płyta zawierała hit "In The Air Tonight" i odniosła sukces, tak samo jak późniejsze albumy. Do 1991 roku Phil wypracował status megagwiazdy i został obsypany nagrodami. W sumie otrzymał siedem statuetek Grammy, z czego aż trzy w 1986 roku za album "No Jacked Required". W kilka lat później przebojem roku uznano "Another Day In Paradise" (1991). Utwór pochodzi z albumu "…But Seriously" z 1989 roku, który z kolei zdobył dwie American Music Awards (w kategorii piosenkarz roku i album roku). Collins wystąpił także dwukrotnie na koncertach Live Aid w Londynie oraz Filadelfii w 1985 roku (po zakończeniu koncertu w Anglii wsiadł w samolot Concorde i kilka godzin później już grał w Ameryce).


Znane albumy Genesis :

Wydany w roku 1972 album Foxtrot był kolejnym krokiem naprzód. Muzyka złożona i innowacyjna, teksty celne i inteligentne. Na pierwszej stronie znalazły się cztery krótsze utwory: Time Table, Get 'Em Out by Friday, Can-Utility and the Coastliners i Watcher of the Skies (Obserwator nieba). Ten ostatni wszedł do stałego repertuaru koncertowego grupy. Drugą stronę płyty wypełniła dwudziestodwuminutowa suita Supper’s Ready (Kolacja gotowa) poprzedzona krótkim wstępem (Horizons), zagranym na akustycznej gitarze. Ten monumentalny, wieloznaczny utwór, pełen gier słownych i nagłych zmian tempa i konwencji, zaliczany jest do podstawowego kanonu progresywnego rocka.
W roku 1973 ukazał się kolejny albumSelling England by the Pound (Sprzedając Anglię po funcie). Dancing with the Moonlit Knight, I Know What I Like, Firth of Fifth, After the Ordeal i Cinema Show. Wszystkie one, podobnie jak na poprzednich albumach, są mistrzowsko, do najdrobniejszych detali, dopracowane, tak w muzycznej formie, jak i tekstowej treści. Dwa utwory stylistycznie odróżniają się od pozostałych. The Battle of Epping Forest (Bitwa o las w Epping) jest opowieścią o bitwie dwóch lokalnych gangów. Przewrotny tekst pokazuje ją jako idealistyczną, religijną wojnę. Utwór ten stylistycznie znacznie odbiega od pozostałych. Przypomina raczej późniejszą twórczość Peter Gabriela, już jako muzyka solowego. Drugi utwór wyłamujący się z konwencji płyty to More Fool Me, krótka ballada śpiewana przez Collinsa przy akompaniamencie gitary akustycznej.

Składa się nań sześć utworów:
Wydany w 1974 podwójny album (w sumie 23 utwory) The Lamb Lies Down on Broadway jest albumem koncepcyjnym (tematycznym). Opowiada fantasmagoryczną historię człowieka zagubionego w mitycznym, podziemnym świecie pod Nowym Jorkiem.

  Invisible Touch z 1986 roku. Jest to najbardziej popowy album w dorobku Genesis i najbardziej zbliżony stylistycznie do solowej twórczości Phila Collinsa


Linki :

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Phil_Collins
  http://muzyka.wp.pl/aid,1411,title,Phil-Collins,artysta_biografia.html

czwartek, 31 marca 2016

27)Gatunki: Brit pop


1) Wstęp : podgatunek rocka alternatywnego, wywodzący się z Wysp Brytyjskich. 

Zespoły BritPop :  Oasis, Radiohead, Suede, Pulp, Blur, Supergrass, Ian Brown, Travis, The Verve.

Grupy britpopowe wzorowały sie na brytyjskich zespołach The Jam, The Stone Roses, The Smiths czy The Beatles, The Who czy The Kinks .

2.Geneza :

 Każdą historię o pewnym zjawisku, które miało miejsce w muzyce, sztuce, polityce etc. warto rozpocząć od przytoczenia źródeł, podwalin. Genezą Britpopu było The Smiths. Ok., nie tylko samo The Smiths, ale Morrissey, Marr i spółka byli jedną z inspiracji kapel britpopowych, a pojawili się w końcu zaraz przed boomem takiego rodzaju grania na Wyspach.

 3.Początki gatunku :

Początki britpopu krytycy lokują w początku 1992 r., gdy ukazały się dwa ważne single - "Popscene" Blur oraz "The Drowners" Suede. Brytyjska prasa, szukając lokalnej przeciwwagi dla grunge'u zza Atlantyku, szybko obwieściła nową modę. W 1993 r. magazyn "Select" umieścił na okładce wokalistę Suede Bretta Andersona owiniętego w brytyjską flagę, a w środku rozpisywał się o takich zespołach, jak: The Auteurs, Denim i Pulp.


Za prawdziwy początek boomu wypada jednak uznać debiut Oasis w 1994 r. - tym samym, w którym Blur wydało płytę "Parklife", stając się najpopularniejszym zespołem w Wielkiej Brytanii. Kulminacją był rzecz jasna słynny pojedynek Blur i Oasis na nowe single "Country House" i "Roll With It" późnym latem 1995. Relacjonowała go nawet BBC.

Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Po paru sezonach publiczność zainteresowała się czymś innym, a nawet największe gwiazdy gatunku dopadł kryzys. Jedni, jak Oasis, desperacko trzymali się raz obranego kursu. Inni, jak Blur, postawili na eksperymenty. A jeszcze inni, jak Suede czy Pulp, poszli w rozsypkę.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75475,13614208,Britpop_nie_umiera_nigdy.html#ixzz44CHoqcYD


 4) Ciekawostki :

W 1992 dogorywała scena manchesterska (minął już szczyt popularności The Stone Roses, a The Smiths w ogóle już nie istnieli od ładnych paru lat), a szczyty list przebojów w Wielkiej Brytanii należały do grunge’owych zespołów z Seattle (przede wszystkim wspomnianych pośrednio Nirvany i Pearl Jamu). To spowodowało deficyt brytyjskości na brytyjskiej scenie muzycznej. Młodzi muzycy z Albionu nie mogli się na to zgodzić (Damon Albarn zapytany w 1993 roku czy Blur jest zespołem anty-grunge’owym odpowiedział, że tak jak celem punkowców było pozbycie się hipisów, tak jego celem jest pozbycie się grunge’u).


5) Albumy Brit popowe : 

 
1 . Blur - Parklife 1994 


     




 
2. Oasis - (What's the Story) Morning Glory?







 
3 . Suede - Suede 1993


                 


 


4 . Elastica - Elastica 1995







 


5. Radiohead - The Bends 1995






 

 6 . Pulp - Different Classs 1995 


  






 7. Sleeper - The It Girl -1996



                           
                                



8. Gene - Olympian 1995







5.) Polski Britpop : 

W Polsce Britpop nie odcisną dużego piętna lecz znalazły sie zespoły , które wykonywały ten gatunek . Są to formacje :  Myslowitz , Rotary ( zwani : artystami jednego przeboju za piosenkę : "Na jednej z dzikich plaż" ) oraz Lizar .

  W 1999 roku Myslowitz nagrał album pt "Miłość w czasach popkultury" . , który sprzedał się w ponad 150 000 tys. nakładzie .  Zespół otrzymał Fryderyka za tą płytę .









Linki :

http://www.last.fm/pl/tag/britpop
https://lukaszkusmierz.wordpress.com/2007/12/11/top-7-britpop/
https://slyszymisie.wordpress.com/2013/03/29/20-lat-britpopu/
http://rateyourmusic.com/list/TheScientist/top_25_britpop_albums/

sobota, 26 marca 2016

26) Artysta:Jim Morrison

Jim Morrison :


"Nie śmierć roz­dziela ludzi, lecz brak miłości ."



1) Wstęp : urodzony w 1943 roku na Florydzie , wokalista psychodeliczno-rockowej grupy The Doors . Zaliczany do grona tzw. poetów wyklętych


Jim urodził się na Florydzie, w rodzinie pochodzenia irlandzko-angielskiego, jako syn George'a Stephena Morrisona i Clary Clark Morrison. Wraz z rodziną przenosił się wielokrotnie, zamieszkując w różnych rejonach USA. Ostatecznie osiadł w Kalifornii. Ojciec młodego Jima, który służył w marynarce wojennej na Pacyfiku podczas II wojny światowej, a później dosłużył się stopnia kontradmirała (Rear admiral), był dla niego źródłem nieustannej frustracji. W charakterze ojca upatruje się źródeł późniejszych skłonności rebelianckich syna. Kiedy rodzina Morrisonów na krótko osiadła w Nowym Meksyku, Jim całymi godzinami przesiadywał na pustyni, przyglądając się jaszczurkom i wężom, to w tym czasie pojawiła się fascynacja gadami, która była widoczna przez całe życie, Jim sam nazywał siebie Królem jaszczurem. Jim w wieku około 15 lat odkrył Fryderyka Nietzschego, Williama Blake'a, a przede wszystkim dziewiętnastowiecznych poetów, jak Arthur Rimbaud, Paul Verlaine i Charles Baudelaire. Szacuje się, że w tym czasie powstały jego pierwsze wiersze. Jim wcześnie opuścił rodzinny dom. Wstępując na uniwersytet celowo podał fałszywą informację, że oboje jego rodzice nie żyją. Rozpoczął także eksperymenty z substancjami psychoaktywnymi takimi jak LSD i haszysz.



Najważniejszą partnerką życiową była jego kosmiczna przyjaciółka Pamela Courson, z którą związał się szczególnie blisko w ostatnich latach życia. To ona, wyjechawszy w ślad za swym francuskim kochankiem, od którego kupowała narkotyki, namówiła go do porzucenia zespołu i wyjazdu do Paryża. Wkrótce później został znaleziony martwy w wannie we własnym mieszkaniu; oficjalnie zmarł na atak serca. W wannie dało się dostrzec różowe plamy krwi, którymi Morrison miał wymiotować, tuż przed śmiercią miał on powiedzieć Pameli, że wszystko jest z nim w porządku.



2 ) Zespół : 

 Członkowie The Doors wywodzili się z drobnych zespołów studenckich, a poznawali się na plażach Los Angeles.
 

Wraz z Robbym Kriegerem, Johnem Densmorem oraz Rayem Manzarkiem (początkowo Manczarkiem) utworzył zespół The Doors. Nazwę grupy zaczerpnął z książki Drzwi percepcji autorstwa Aldousa Huxleya.

Morrison najwyraźniej nie był psychicznie przygotowany do roli gwiazdora rock and rolla. Jego krótka kariera to pasma skandali obyczajowych, awantur, orgii, uzależnienia od alkoholu oraz stałego balansowania na granicy obłędu. Styl życia Morrisona wpłynął na tarcia w grupie, w której trzech instrumentalistów zdecydowanych było rozwijać muzykę, podczas gdy wokalista coraz częściej nie był w stanie w ogóle pracować i występować na scenie.

W 1967 roku The Doors nagrali album pt : The Doors , który został sprzedany w ponad 12,5 mln egzemplarzach . Ten album to "Nietypowe zestawienia brzmień i stylistyczna różnorodność gry gitarzysty Robby’ego Kriegera obok barokowo-klasycznych motywów klawiszowca Raya Manzarka dopełniają tu już całkiem dojrzały styl Doorsów" - http://www.terazrock.pl/recenzje/czytaj/the-doors.html


3) Cytaty :

Ludzie boją się śmier­ci bar­dziej na­wet niż bólu. To dziw­ne, że się jej boją. Życie bo­li dużo bar­dziej niż śmierć. W mo­men­cie śmier­ci, ból się kończy. Więc ko­niec to chy­ba twój przyjaciel. 


 Po­wiem Ci... Zmar­no­waliśmy świt, a te­go nie wy­baczy nam żad­ne niebo.


4) Inni muzycy o Jimie : 

Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej… - Rysiek Riedel 

Jim Morrison był większym punkowcem niż mu się samemu wydawało - Wojciech Wojda 


5 )  Inne informacje :

Jako nastolatek zaczął przejawiać bunt przede wszystkim przeciw ojcu i dyscyplinie jaką ten stosował. Jego brat powiedział po jego śmierci, że ojciec potrafił ignorować Jamesa tygodniami, do momentu, aż syn go przeprosił. W szkole natomiast zachowanie Jima było dość dziwne. Na lekcji nauczycielki, której nie lubił, zaczął skakać po klasie za osą, tłumacząc, że chce ją odgonić.

 Badał reakcje ludzi na różne zachowania. Raz, jadąc autobusem, zapytał się starszej pani, co sądzi o słoniach. Ona nic nie odpowiedziała, a on ciągle pytanie powtarzał. Jego wielką pasją było również czytanie. Znał tak rzadkie książki, że jego nauczyciele chodzili pytać się do biblioteki miejskiej o to, czy po prostu nie zmyśla nazw. Przejawiał również zainteresowanie starożytnością. Głównie Aleksandrem Wielkim.



 Linki :
http://www.magazyngitarzysta.pl/ludzie/artykuly/1623-robby-krieger-caa-prawda-o-the-doors.html
http://www.cytaty.info/autor/jimmorrison.htm
 https://pl.wikipedia.org/wiki/Jim_Morrison
 https://pl.wikiquote.org/wiki/Jim_Morrison
 http://joemonster.org/art/30945












czwartek, 24 marca 2016

25) Artysta : Thom Yorke

Thom Yorke :


1)Wstęp: Thom Yorke urodził się 7 października 1968 roku w angielskim mieście Wellingborough. Przyszedł na świat z całkowicie zamkniętym lewym okiem. Lekarze orzekli wówczas, że Thom Yorke będzie musiał żyć z tą wadą do końca życia. Jednak rodzice Thoma wierzyli w możliwości współczesnej medycyny. Krążyli więc od specjalisty do specjalisty, aż w końcu jeden z nich zasugerował przeszczep mięśnia.

Do szóstego roku życia Thom miał za sobą już pięć operacji. Niestety, ostatni zabieg nie przebiegł bez komplikacji, i choć lekarze otworzyli oko Thoma i uratowali go przed półślepotą, pozostawili przykrą pamiątkę - opadającą powiekę.

W latach dzieciństwa Thom nie zagrzał miejsca w żadnej ze szkół ze względu na nieustanne przeprowadzki jego rodziców. Przenoszono go z jednej szkoły do drugiej, gdzie rówieśnicy dokuczali mu z powodu jego powieki.

 Thom odkrył w sobie pasję do muzyki już w wieku siedmiu lat, gdy otrzymał pierwszą gitarę, dlatego towarzystwo rówieśników dzielących jego zainteresowania bardzo mu odpowiadało. Thom, Ed i Colin postanowili założyć kapelę. Z początku grali w trójkę, a brakującego bębniarza zastępował automat perkusyjny. Wkrótce jednak zaprosili do wspólnego grania kolegę, Phila Selweya, oraz utalentowanego brata Colina, Jonny'ego. Zespół nazwali On A Friday, ponieważ piątek był jedynym dniem tygodnia, w którym mogli organizować próby.

  2) Zespół :

 W 1993 roku ukazał się debiutancki album Radiohead, "Pablo Honey", a dwa lata później jego następca, "The Bends". Fanów grupy przybywało z dnia na dzień. Po premierze trzeciego krążka, "OK Computer", zespół Radiohead stał się jedną z wiodących formacji sceny alternatywnego rocka lat 90. O Anglikach z Oxfordu usłyszał cały świat, a ich popularność sięgnęła zenitu. Kolejne płyty, "Kid A", "Amnesiac" i "Hail to the Thief", ugruntowały pozycję Radiohead na rynku muzycznym, pomimo licznych eksperymentów brzmieniowych i stylistycznej żonglerki. W 2007 roku grupa dokonała swoistej rewolucji w przemyśle rozrywkowym, udostępniając album "In Rainbows" w internecie i pozwalając fanom decydować, ile zapłacą za krążek. Choć na początku swej przygody z zespołem Thom Yorke zabawiał się w kapryśną gwiazdę rocka, później, gdy nadszedł prawdziwy sukces, wolał chować się w cień. W wywiadach często podkreślał, że brzydzi się obsesją mediów na punkcie znanych osób, a także mitologizacją dokonań popularnych artystów rockowych.




  3) Ciekawostki i wypowiedzi :

A) "YouTube bierze pieniądze innych" Ocenił, że portal zarabia ogromne pieniądze na muzyce artystów, których mami niewielkimi kwotami. - YouTube bierze po prostu pieniądze, które należą do innych. Postępuje tak, jak naziści w trakcie II wojny światowej. Grabi sztukę - podkreślił muzyk. Yorke jest zdecydowanym przeciwnikiem serwisów streamingujących muzykę w sieci za darmo. Już w 2013 roku zamieścił na Twitterze post, w którym stwierdził, że nie należy mieć złudzeń: nowe zespoły, które na Spotify dzielą się swymi utworami, finansowo nędznie na tym wyjdą - w przeciwieństwie do akcjonariuszy firmy. (http://www.tvn24.pl)

 B)Zespół udostępnił swój album In Rainbows na własnej stronie, który można było pobrać w zupełności za darmo. W zamian zespół prosił jedynie o dobrowolne wpłaty. Co ciekawe, pomysł okazał być się strzałem w dziesiątkę. 40% wszystkich osób, które pobrały album zapłaciło za niego. Średnio po 6 dolarów, co pozwoliło zarobić Radiohead aż 3 miliony dolarów. Przy okazji zatrzymując dla siebie pełne prawa autorskie.
Wtedy też Yorke był pewny, że to dobry pomysł. Dziś twierdzi jednak, że w ten sposób dał Apple i Google przewagę, a czasu nie można cofnąć.

C) Wraz z wydaniem singla "Creep" pod koniec 1992 zespół Radiohead zaczął zdobywać uwagę brytyjskiej prasy muzycznej, choć nie wszystkie notki o zespole były pochlebne, a stacja BBC Radio 1 nie puszczała piosenki, ponieważ była "zbyt depresyjna".



 Linki :
 http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/thom-yorke-z-radiohead-porownuje-youtube-do-nazistow,599390.html
 http://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/2013/03/thom-yorke-apple-i-google-czynia-muzyke-bezwartosciowa.aspx
  http://muzyka.wp.pl/aid,3131,title,Thom-Yorke,artysta_biografia.html
 https://pl.wikipedia.org/wiki/Thom_Yorke
 https://pl.wikipedia.org/wiki/Radiohead







wtorek, 22 marca 2016

24)Gatunki :Post Punk







Post Punk  - wywodzi się muzycznie i ideologicznie ze stylu Punk(Sex Pistols , Ramones , The Damned) . Jednak zespoły tego nurtu przedstawiały formę bardziej artystyczną czerpiąc też elementy z innych gatunków .



 Muzyka : 

prosta forma utworów
- elementy muzyczne z innych gatunków(krautrock ,dub , reggea , funk , muzyka eksperymentalna , etniczna , gotycka)
- powtarzające sie schematy
- lżejsze brzmienia ( w porównianiu z typową muzyką Punk rockową )



Post Punk a New Wave :
  
 New Wave - podobnie jak Post Punk wywodzi sie z punk rocka . Nurt ten charakteryzowało bardziej wyrafinowane i bogatsze brzmienie w stosunku do muzyki punk rockowej . 


 Termin został wymyślony przez szefa wytwórni Sire Records jako określenie na muzykę wydawanych przez nią zespołów punkrockowych (głównie skupionych wokół klubu CBGB's)

Rożnica między New Wave a Post Punkiem : 

 - nową falą określano twórczość bardziej popową

- post punk bardziej surową

 Z czasem termin nowa fala zaczął być używany w odniesieniu do bardziej komercyjnych form, zwykle charakteryzujących się łagodnym brzmieniem opartym na wykorzystaniu elektronicznych instrumentów klawiszowych i perkusyjnych oraz czystym technicznie śpiewem



Albumy Post Punkowe :

1. Joy Division - unknown Pleasures 1979

                      2 . Wire - Chairs Missing 1978





  3 . Killing Joke - Night Time 1985

   4 . Public Image Limited - Metal Box 1979
         




5 . Television - marquee moon 1977


 
6. Siouxsie and banshees  - Juju  1981

 

7.The Chameleons - Script of the Bridge 1983


                                             8. Cure - Faith 1981







 Nowa fala i Post Punk w Polsce :

Obywatel G.C -Tak! Tak! - 1988

Ciechowski, autor całego materiału, przedstawił przekrój lęków, wątpliwości i problemów ówczesnego społeczeństwa. Na tle zróżnicowanej, bogatej aranżacyjnie muzyki, lider opowiada o codziennej szarości, którą kontrolują zakłamane media oraz ogarniająca wszystkie dziedziny cenzura („Umarłe słowa”, „Piosenka kata”). Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę z istnienia innego, lepszego świata („Podróż do ciepłych krajów”, „Ani ja, ani Ty”). W ciekawym tekście, pozornie traktującym o kobiecie, „Nie pytaj o Polskę” zdradza, jak niewytłumaczalnym jest uczucie do ojczyzny, z powodu którego nie decyduje się na emigrację. Muzycznie Ciechowski nie jest już znanym z Republiki nowofalowym rewolucjonistą, lecz wytrawnym kompozytorem, poruszającym się w wielu gatunkach. Płyta to mieszanka urzekających karaibskich melodii („Podróż do ciepłych krajów”), awangardowych jazzrockowych partii („Depesza do producenta”), funkowych motywów („Depesza do producenta”, „Piosenka Kata”) czy kabaretowych rozwiązań („Skończymy w niebie”). Album został bardzo starannie przygotowany, pod kątem brzmienia i aranżacji nie ustępuje dzisiejszym produkcjom – zdecydowanie wyprzedził swój czas. Również doskonała, jak na owe lata, była oprawa graficzna płyty oraz cała otoczka z nią związana; szczególnie ogromne wrażenie robić musiała przemyślana promocja. Mimo zaproponowanego muzycznego kalejdoskopu, największym przebojem okazał się tytułowy „Tak! Tak!” – bliski dynamicznym, rockowym utworom Republiki. Tekst, będący wyrzutem rozgoryczonego i zawiedzionego własnym życiem trzydziestolatka, wykrzyczany na tle mocnych dźwięków basu i pianina, z pięknie malującymi tło organami, agresywnymi akordami gitary oraz urzekającym saksofonem, do dziś robi piorunujące wrażenie.

KLAUS MITFFOCH – KLAUS MITFFOCH (1985)
 To był debiut i kariera w iście amerykańskim – oczywiście jak na peerelowskie warunki – stylu! W ciągu zaledwie kilkunastu tygodni drugiej połowy 1983 roku postpunkowy kwartet rodem ze stolicy Dolnego Śląska, do tej pory cieszący się jedynie umiarkowaną, lokalną popularnością, zawojował radio, telewizję i, co najważniejsze, serca polskiej młodzieży. A zaczęło się dość niepozornie – od zajęcia, ex-aequo z Azylem P, drugiego miejsca (pierwszego wówczas nie przyznano) w Ogólnopolskim Turnieju Młodych Talentów. Nagrodą była realizacja profesjonalnych nagrań w studiu Tonpressu i – w perspektywie – wydanie singla. Zamiast jednej, ukazały się dwie płytki i to na dodatek w ekspresowym, jak na tamte anormalne czasy, tempie. Znajdujące się na nich piosenki – „Ogniowe strzelby” i „Śmielej” oraz „Jezu, jak się cieszę” i „O głowie” – szybko stały się wielkimi przebojami, otwierając kapeli drogę na salony. Największą popularność zdobył trzeci z wymienionych kawałków, do promocji którego włączyła się nawet, kręcąc teledysk, telewizja. Co więcej, można go było nawet dość często zobaczyć na ekranie. I trudno się temu dziwić. Rockowa młodzież zazwyczaj kontestowała system, a tutaj poważnie wyglądający trzydziestoletni wokalista – dopowiedzmy: Lech Janerka – otwarcie deklarował: „Jezu, jak się cieszę / Z tych króciutkich wskrzeszeń / Kiedy pełną kieszeń znowu mam / Znowu mogę myśleć / Trochę jakby ściślej / I wymyślać śmiało nowy plan / I pięknie jest / Nieskromnie bardzo jest”. Czegóż więcej mogli sobie życzyć partyjni decydenci od kultury młodzieżowej? Inna sprawa, że dali się wystrychnąć na dudków, jak mało kto. Nie tylko ten, ale i wiele innych tekstów Janerki z pierwszej płyty było bowiem mniej lub bardziej zawoalowaną kpiną z otaczającej nas rzeczywistości. Tak inteligentną, że cenzorzy totalnie zgłupieli i wszystkie przepuścili.

REPUBLIKA – NOWE SYTUACJE 1983

W 1983 roku na półkach pojawiła się debiutancka płyta „Nowe Sytuacje”. Pierwszym zaskoczeniem jest brak wszystkich, dotychczas wydanych na małych krążkach, przebojów. I uwaga – album na tym nic nie stracił. Począwszy od „Nowych sytuacji” i na „My lunatycy” skończywszy, płyta trzyma w napięciu jak rasowy thriller. A same utwory niczym nie ustępują wcześniejszym, które zdobywały listy przebojów radiowej trójki. Ciechowski skomponował i zaaranżował całość tak, by układała się w jednolity twór. Słuchacza uderzają agresywne klawisze, mocny pulsujący bas i surowe brzmienie gitary. Punkowe solówki i zagrywki Krzywańskiego oraz pojawiające się dźwięki fletu świetnie uzupełniają zarówno szybkie, jak i wolniejsze fragmenty, tworząc charakterystyczną całość opartą na klawiszowych motywach, czasem dublujących bas, czasem gitarę. To właśnie te klawisze nadają utworom specyficzny, nerwowo rozedrgany charakter. Flet ciekawie i oryginalnie urozmaica i tak „zakręcone” kawałki. Agresywny i paranoiczny śpiew lidera dopełnia dzieła, które w każdym momencie, każdym dźwiękiem, potwierdza swoją kompletność. Mistrzowskie operowanie emocjami i dynamiką oraz poetyckie, futurystyczne teksty nie pozwalają słuchaczom nawet na chwilę oderwać się od płyty.
„Nowe sytuacje” to bez wątpienia jeden z najlepszych debiutów w historii polskiego rocka i bezsprzecznie płyta roku 1983. Nie tylko w Polsce. Dzięki świetnym melodiom (choć podanym w sposób niełatwy do przełknięcia), oryginalnemu brzmieniu oraz zimnemu i surowemu nowofalowemu podłożu płyta ta nadal brzmi bardzo świeżo i aktualnie, tym bardziej, że moda na lata 80. i postpunkowe kapele znów święci triumfy.

SIEKIERA – NOWA ALEKSANDRIA (1986)


Pierwsze oblicze grupy to muzyka prosta i brutalna, tworzona przez – jeśli przytoczyć pojawiający się w co drugim tekście o zespole cytat z ulotki jarocińskiego festiwalu – „czterech uroczych bestialców”, „najbardziej ortodoksyjnych punków”, jakich znali organizatorzy imprezy. Ta część historii Siekiery, mimo niewielkiej wówczas aktywności puławskiej ekipy, obrosła już legendą. Nie początki wszakże zaowocowały jedną z najbardziej intrygujących płyt w dziejach polskiego rocka. Dopiero bowiem po odejściu wokalisty (Tomasz Budzyński, który chwilę potem założył Armię) i ewolucji muzycznych zapatrywań lidera grupy – Tomasza Adamskiego – powstała „Nowa Aleksandria” – rzecz zupełnie inna niż wcześniejsza twórczość zespołu.
To prawda, że ten album wydany został za późno – tak, jak kilka lat po zachodnich kolegach grała Siekiera punk rocka, tak swoją postpunkowo-nowofalową stronę pokazała, kiedy przebrzmiały już echa Joy Division i Bauhaus, a Killing Joke mogli uważać się za weteranów sceny. Jednak najbliższa dokonaniom ostatniej ze wspomnianych formacyj „Aleksandria”, nawet będąc nieco anachroniczna, jest wizją własną, co więcej zaś – wizją niezwykle interesującą. Skoro grupa rozstała się z „Budzym”, za mikrofon trafił szarpiący dotychczas cztery struny Dariusz Malinowski. Decyzja okazała się trafna – nowy głos puławian wybitnym wokalistą nie był i być nie próbował, ale jego ponure, prawie recytowane partie idealnie wpasowały się nieskomplikowane utwory formacji. Dzięki zaś klawiszom nowego w zespole Pawła Młynarczyka stępiło się trochę rockowe ostrze Siekiery, zarazem jednak muzyka kwartetu nabrała wybitnie „zimnego” brzmienia. I wcale nie stała się przyjazna. Jaką atmosferę potrafią wytworzyć numery grupy, najlepiej ukazują utwory instrumentalne – „Na zewnątrz” i „Czerwony pejzaż” – proste, oparte na niepokojących dźwiękach syntezatora i mocnym rytmie perkusji. Ta ostatnia zresztą wiodącą rolę odgrywa na całej płycie, czasem wybijając naprawdę ciekawe takty; za bębnami także nastąpiła zmiana – Krzysztofa Grelę zastąpił Zbigniew Musiński. Rwane partie gitary przypominają nieraz o bardziej ekstremalnym rodowodzie, zupełnie więc nie zaskakuje, gdy w tle ostrego riffu w numerze „To słowa” kąsa szorstki, elektroniczny hałas. Nie zaskakuje, a wręcz zlewa się – to nie zarzut! – z resztą minimalistycznej muzyki Siekiery. Bo taki jest cały krążek: spójny, ponury, z pozoru utrzymany w monotonnej szarości… Niejednego wszakże może zdziwić, ile odcieni może mieć ta barwa.
By obraz „Nowej Aleksandrii” był pełny, wspomnieć trzeba jeszcze o specyficznych, psychodelicznych tekstach Adamskiego. Niekiedy zresztą tych samych, co we wcześniejszych utworach grupy, które na jej jedyną studyjną płytę nie trafiły. Siekiera była na tyle alternatywna, że nie zajmowała się sprawami tak oczywistymi, jak walka z systemem: wszak o wiele bardziej frapujące od politycznych manifestów może być choćby powtarzane jak mantra zdanie „Idziemy przez las”. Trudno przecież nie dać się zahipnotyzować, gdy na tle rytmicznej, pulsującej muzyki dudni grobowy głos Malinowskiego: „Czy tu się głowy ścina? / Czy zjedli tu murzyna? (…) / Czy w nocy dobrze śpicie? / Czy śmierci się boicie?”. Nic, tylko dopytać: Czy krążek ten już znacie? Czy uczuciem pałacie?

LADY PANK – LADY PANK (1983)



Debiut formacji założonej na początku roku 1982 (choć jej początki sięgają końca 1981) przez gitarzystę, wokalistę i kompozytora Jana Borysewicza oraz autora tekstów Andrzeja Mogielnickiego ukazał się w 1983 i stał się jedną z najlepszych pozycji tego roku.
Skład krystalizował się przez niecały rok od powstania zespołu. Ostatecznie za mikrofonem stanął Janusz Panasewicz, drugim gitarzystą został Edmund Stasiak, a sekcję rytmiczną tworzyli ściągnięci z Oddziału Zamkniętego Paweł Mścisławski (bas) i Jarosław Szlagowski (perkusja). Porównań do macierzystej formacji tych dwóch ostatnich nie dało się uniknąć. Muzyka Lady Pank, wywodząca się z podobnych rockandrollowych korzeni, była jednak zdecydowanie bardziej urozmaicona, a teksty traktujące o podobnych sprawach zawierały więcej metafor i aluzji. Rytmiczne, nowofalowe kompozycje uzupełnione o śpiew Panasewicza (zdradzający lekki wpływ Johnnego Rottena z Sex Pistols) porwały publiczność swoją przebojowością spod znaku The Police. Borysewicz, obdarzony niezwykłym talentem do gry na swoim instrumencie, wspomagany przez Stasiaka, zachwycił świetnymi riffami, niezwykłymi progresjami i biciem akordów oraz kapitalnymi solówkami. Te dwa elementy (wokal i gitara) stały się charakterystycznym, rozpoznawalnym znakiem zespołu. A utwory takie jak „Mniej niż zero” z nieśmiertelnym „O! O! O! O!”, „Kryzysowa narzeczona”, „Zamki na piasku” są stałymi punktami każdego koncertu Lady Pank i nie da się bez nich zrobić żadnej listy polskich przebojów wszech czasów. Jeżeli dodamy do tego „Dudu” z riffem w stylu Keitha Richardsa, utwory w klimacie The Police: „Fabryka Małp” (z ciekawymi zmianami długości taktów), „Vademecum scouta” i „Pokręciło mi się w głowie”, bliskie The Clash „Moje Kilimandżaro” oraz piękną balladę „Wciąż bardziej obcy” z doskonałą partią gitary, otrzymamy jeden z najlepszych albumów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Również teksty Mogielnickiego, opisujące ówczesne realia z punktu widzenia wchodzącego w dorosłe życie indywidualisty, sprzeciwiającego się narzucanym mu schematom, do dziś są niedoścignionym wzorem dla rodzimych rockowców.



http://esensja.stopklatka.pl/muzyka/publicystyka/tekst.html?id=8761







Linki :
 http://www.last.fm/pl/tag/post-punk
https://pl.wikipedia.org/wiki/Post_punk
https://rateyourmusic.com/list/Morninghogg/top_50_post_punk_albums/